Spokojnych świąt!

Temat: Solary - ogrzewanie wody
Szukam czegoś do ogrzewania niewielkiego basenu, około 10,000 litrów. Szukałem w necie i poczytałem trochę o rurach solarnych. Temat ciekawy bo teoretycznie wystarczy kupić takie rury, układ i stelaż zrobić własnoręcznie, podłączyć do pompy filtra i mamy ciepłą wodę. Teoretycznie bo nie znalazłem nigdzie prosto przedstawionej informacji jak to działa i czy przez solar próżniowy można bezpośrednio puścić wodę zamiast bawić się z glikolem, wymiennikiem ciepła, pompą, itp (czyli kupą drogiego sprzętu).
Nie szukam linków do stron bo tych znalazłem tysiące, a na każdej podobne informacje, interesuje mnie czy ktoś z was zajmuje lub zajmował się tym tematem i ma jakieś doświadczenie, schematy lub coś w tym sensie.
Źródło: bfsforum.cba.pl/forum/viewtopic.php?t=213



Temat: OSAD, osad, wszędzie osad
Diver, Jak czyścisz filtr codziennie to ze złoża biologicznego A co do triggera to dokładnie to co napisał Elendil, musisz uzbroić się w cierpliwość bo to nie chemia i nie działa z dnia na dzień a ten osad to może właśnie jego zasługa bo "przerabia" materie organiczną na bezwartościowy osad . Co do waty to ja akurat mam inne zdanie mechanicznie to można wyczyścić wodę z basenu a nie z oczka. Postaw na biologię i zrób tak żebyś czyścił filtr jak najrzadziej no i oczywiście musisz być cierpliwy
Źródło: forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=4286


Temat: : Basen 10 metrów w Warszawie już działa
Heja

Wybrałem się odwiedzić niedawno otwarty basen na Warszawskim Żeraniu. Basen należy do Centrum Sportów Ekstremalnych MARTJACK przy ulicy Płochocińskiej 65. Centrum znajduje się na przemysłowym terenie, a centralnym punktem są ogromne betonowe silosy. Wnętrze jednego z nich zostało przekształcone w basen .

Nie ma kłopotu z parkowaniem samochodu, można podjechać ze sprzętem pod samo wejście. Na parterze znajduje się sprężarkownia. Istnieje możliwość wypożyczania sprzętu.

Wejście do basenu znajduje się na drugim piętrze, do wyboru albo schody albo winda… Na poziomie wejścia na basen znajdują się pomieszczenia w których można się przebrać. Potem już tylko kilka kroków i znajduję się na platformie nad lustrem wody we wnętrzu silosu o średnicy 9 metrów. Od lustra wody do sufitu przynajmniej 15 metrów…. Może kiedyś zaleją go do pełna ? Głębokość dziś prawie 9 metrów ale podobno poziom wody opadł i mają uzupełnić do 10 m.

Na basenie cały czas trwają jakieś prace (nie przeszkadza to w nurkowaniu) wymiana filtrów, żeby polepszyć wizurę, udoskonalanie drabinki do wychodzenia z wody, itp… fajnie że chłopaki działają dynamicznie. Wizura jakieś 3 – 4 metry, jak nowe filtry zadziałają to ma być dużo lepiej. Dół basenu na ostatnich 2 metrach zwęża się w kształcie lejka. W planach są chyba ze 3 podwodne platform do ćwiczeń. Temperatura wody 13 stopni.

Czy warto się tam wybrać? Moim zdaniem tak, głębokość zdecydowanie większa niż na jakimkolwiek warszawskim basenie umożliwia wykonywanie większej różnorodności ćwiczeń. Średnica basenu jest wystarczająca do ćwiczeń 3- 4 nurków jednocześnie.

Warto dodać, że na terenie centrum odbywają się strzelania paintballowe (lata masa ludzi w mundurach, maskach, kamizelkach, itp.), mają ogromną ściankę wspinaczkową, poduszkowiec, wóz bojowy scot (??), monster trucka, grille i wiele innych atrakcji….

Polecam odwiedzenie tego miejsca i nie zapomnijcie zabrać ze sobą uprawnień do nurkowania.

Foty wrzucę w poniedziałek.

Pozdrawiam
Źródło: divetrek.com.pl/forum/viewtopic.php?t=3779


Temat: Basen miejski przy ul.Wrocławskiej

PiS, SLD, WB i PdB zablokowały remont basenu!!!
piątek, luty 26th, 2010
W środę podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Bytomiu rozpatrywany był projekt uchwały, w którym Rada Miejska miała między innymi wyrazić zgodę na zaciągnięcie 10 milionów złotych kredytu, który miał być zabezpieczeniem i prefinansowaniem 3 etapu remontu krytej pływalni przy ulicy Parkowej 1. W skutek politykierskiej kalkulacji 13 radnych z uchwały skreślono zapisy o zgodzie na kredyt. Okoliczności, które prezydent przedstawił na sesji oraz sam fakt, że przez kolejne miesiące bytomianie będą bez basenu miejskiego sprawiają, że taką postawę można nazwać tylko w jeden sposób – jako skandaliczną. Wszystkie dotychczasowe władze odwlekały zajęcie się tematem remontu basenu. Doszliśmy jednak do momentu, kiedy dalej tak się nie dało. Basen ponad rok temu został zamknięty przez PINB. Niezwłocznie przystąpiono do prac projektowych i kosztorysowych remontu, który miał przywrócić bytomianom możliwość korzystania z basenu. Obecnie trwają prace 1 i 2 etapu czyli naprawa dachu oraz termomodernizacja. Pozostał etap trzeci: misa basenu, systemy filtrów i wentylacja. Podczas ostatnich miesięcy Prezydentowi Kojowi udało się przekonać wiele instytucji do wsparcia Bytomia w tej inwestycji. W sumie na wyciągnięcie ręki mieliśmy około 5 – 7 milionów złotych. Mieliśmy. Procedury w ramach których możemy starać się o wsparcie finansowe wymagają, by inwestycja była przynajmniej rozpoczęta. Żeby tak się stało należało w budżecie zabezpieczyć 10 milionów (kosztorysowa wartość trzeciego etapu) na ogłoszenie przetargu i rozpoczęcie prac. Wiele wskazuje na to, że można mówić o prawdopodobieństwie graniczącym z pewnością, że rzeczywisty koszt 3 etapu zamknąłby się kwotą 6-7 milionów. Właśnie te okoliczności, czyli szansa na przeprowadzenie tego remontu niemalże ze środków pozabudżetowych sprawiają, że zachowanie radnych klubów PiS, SLD i WB wydaje się co najmniej nieracjonalne. Bowiem kto przy zdrowych zmysłach decyduje się na odrzucenie takich środków? Kto skazuje 170-tysięczne miasto na brak porządnej krytej pływalni?

Niestety, zwyciężyły chore kalkulacje. Mamy rok wyborczy i jedyną motywacją niektórych radnych staje się uniemożliwienie prezydentowi działań. W tym przypadku działań skrajnie potrzebnych. Pływalnia jest podstawowym środkiem dbania o zdrowie i prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży. Jest miejscem rekreacji dla całych rodzin. Tylko co z tego, skoro polityczne kalkulacje biorą górę? Opowiadane podczas sesji i nie tylko bajki o wielkim zadłużeniu miasta to mydlenie oczu, próba narzucenia tematu opinii publicznej. A jak jest naprawdę? Naprawdę to zadłużenie naszego miasta jest jednym z najniższych w kraju. Z dopuszczalnych wskaźników zadłużenia do tej pory wykorzystano jedynie fragment (15% z dopuszczalnych 60% i 5% z dopuszczalnych 15% w relacji odpowiednio długu do dochodów i kwoty spłat do dochodów). Kolejna okoliczność, która powinna być wzięta pod uwagę, że prezydent nie zaciągnął w zeszłym roku kredytu, na który rada wyraziła zgodę. Ileż wtedy gromów opozycja ciskała w prezydenta i w Platformę! Znów grano larum o zadłużeniu. Znów straszono katastrofą! Tymczasem kredyt jest instrumentem finansowym, z którego mądrze korzystając można wiele zrobić. Tak miało być również w tym przypadku.

Zwyciężyła niestety polityka. I o ile błazenadę radnych SLD i PiS można zrozumieć o tyle postawa radnych WB budzi spore rozczarowanie. Bo przecież zgodzili się na zaciągnięcie poprzednich kredytów na inwestycje, a tym razem poddali się głupiej retoryce straszącej nadmiernym zadłużeniem. Szkoda, bo problem basenu musi być jak najszybciej rozwiązany. Szkoda bo prawdopodobnie straciliśmy szansę na przeprowadzenie remontu za środki z poza budżetu miasta.

Rok wyborczy jak widać będzie się rządził swoimi prawami. Tym bardziej taka postawa wymaga głośnego i publicznego napiętnowania. Bo bez względu na tryb i formę, jakie przyjął prezydent w związku z tą uchwałą należało ją zwyczajnie poprzeć lub przynajmniej jej nie blokować. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla działania radnych klubów PiS, SLD i WB, którzy stosując się do narzuconych dyscyplin swoich szefów, zadziałali wprost na szkodę naszego miasta i jego mieszkańców. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tej postawy.

Michał Bieda

Źródło: bytomski.pl/viewtopic.php?t=2755


Temat: Basen miejski przy ul.Wrocławskiej

Awantura o kredyt

To już pewne - miastu nie uda się pozyskać zewnętrznych funduszy na wymianę misy basenowej miejskiej pływalni krytej. Z cudem graniczy także perspektywa wykąpania się w basenie przy Parkowej przed jesiennymi wyborami samorządowymi.
Radni opozycji oraz Wspólnego Bytomia dopięli więc swego - urzędujący prezydent Piotr Koj wystartuje w wyborach samorządowych z niedokończonym remontem jedynej w Bytomiu miejskiej pływalni krytej. Na przedwyborczych zagrywkach radnych stracą jednak wszyscy, a najbardziej środowiska związane ze sportami wodnymi.

- My, mieszkańcy Bytomia, chcemy basenu i nie jest dla nas problemem spłata kredytu, dzięki któremu będziemy mieć gdzie pływać. Skoro miasto nie może nam dać chleba, to chociaż niech da nam igrzyska - apelował podczas nadzwyczajnej sesji rady miejskiej z początku marca Adam Moskwa, prezes bytomskiego oddziału Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- Finansowo i mentalnie jesteśmy zmęczeni tułaczką po śląskich basenach - mówił podczas tej samej sesji Jacek Liniewiecki, trener bytomskich waterpolistów i apelował do radnych o konstruktywną dyskusję. Tak na początku marca, jak i we wtorek, kiedy odbyła się druga w tym miesiącu sesja nadzwyczajna, apel Liniewieckiego nie trafił do większości radnych. 9 marca Piotr Koj był porównywany do żaby (bo skacze z kredytu w kredyt) i strażaka (bo reaguje dopiero, gdy zalewa, wali się lub pali), a Janusz Paczocha z Porozumienia dla Bytomia usłyszał prawdę życiową, od Damiana Dońca z Platformy Obywatelskiej, przekazaną przez babcię - "co z tego, że uczony skoro nic nie wie". Paczosze dostało się także we wtorek. - Idą święta i proponuję, żeby wszyscy pomodlili się za kłamców i za Janusza Paczochę - apelował ad vocem Mariusz Kurzątkowski z PO. Niestety, i tym razem zabrakło konstruktywnej dyskusji.



To nie koniec awantury

Wtorkowa sesja nadzwyczajna bytomskiej rady miejskiej była jedną z najkrótszych w historii miasta. Z dwoma dziesięciominutowymi przerwami trwała zaledwie półtorej godziny. Najpierw zgromadzonym na sali sesyjnej radnym przewodniczący Kazimierz Bartkowiak przeczytał pismo od wiceprezesa Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach zaadresowane do Piotra Koja.

- RIO zaznaczyła, że z protokołu z sesji jednoznacznie wynika, że za przyjęciem uchwały było 11 radnych, 8 było przeciw i żaden radny nie wstrzymał się od głosu, co oznacza, że uchwała została przyjęta - mówił przed sesją Piotr Koj, prezydent Bytomia. Rzecz dotyczy uchwały podjętej - lub nie, bo część radnych nie wzięła udziału w głosowaniu - podczas poprzedniej sesji, a dotyczącej kredytu na remont misy basenu przy Parkowej. Bartkowiak kwestionował wiarygodność pisma RIO. - Gdyby pod pismem podpisało się kolegium orzekające przy RIO, to zaakceptowałbym je bez zająknięcia - mówił przekonany, że do przyjęcia uchwały potrzeba było 11, a nie 12 głosów "za". Zatem jego zdaniem, uchwałę odrzucono. Po przeczytaniu pisma, radni przeszli do projektu uchwały w sprawie zmian budżetu miasta na 2010 rok. - Uchwała budżetowa była dyskutowana przy założeniu, że ta o zaciągnięciu kredytu na kontynuowanie remontu miejskiej pływalni krytej z 9 marca została przyjęta - tłumaczy Michał Bieda, radny Platformy Obywatelskiej, która swoje przekonanie oparła na piśmie RIO. Ze stanowiskiem Platformy nie zgadzali się inni radni. - Radny ma prawo, a nie obowiązek w głosowaniu i może wstrzymać się od głosu nie biorąc udziału w głosowaniu - mówił Janusz Paczocha z Porozumienia dla Bytomia, powołując się na wyroki Trybunału Konstytucyjnego z 1995 roku i Naczelnego Sądu Administracyjnego z 1990 roku. Radni opozycji byli jednak bezradni, a szalę goryczy przepełnił wniosek formalny Mariusza Kurzątkowskiego z PO o zamknięcie debaty.

Działania Platformy opozycja nazwała jako "niedemokratyczne" i "fałszowanie uchwał rady miejskiej" i postanowiła nie brać udziału w tym "procederze". Radni opozycji poprosili więc o przerwę, podczas której opuścili salę sesyjną doprowadzając tym samym to braku kworum, czyli minimalnej liczby radnych niezbędnej do prowadzenia obrad lub powzięcia wiążących decyzji. Przewodniczący ogłosił więc zamknięcie sesji nadzwyczajnej i życzył pozostałym na sali radnym PO wesołych świąt.

- Wydarzenia z wtorku skutkują tym, że oddali się termin przekazania bytomianom zmodernizowanego basenu - komentował tuż po zakończeniu obrad prezydent Koj. Wyjście radnych opozycji nazwał "aktem rozpaczy".

Paradoksalnie, zakładając (a tak zakłada PO i władze Bytomia), że uchwała o zaciągnięciu kredytu jest ważna, bez przyjęcia uchwały w sprawie zmian tegorocznego budżetu miasta, Urząd Miejski może więc wziąć kredyt na dalszy remont basenu. Ale bez zgody rady miejskiej, pożyczonych pieniędzy nie może przeznaczyć na jego realizację.

Dziennik Zachodni



Obstrukcją w basen. Znowu.
środa, marzec 31st, 2010
Dziś odbyła się kolejna, trzecia już, sesja Rady Miejskiej w tym miesiącu. Po raz kolejny staraliśmy się zapewnić finansowanie III etapu remontu krytej pływalni przy ul. Parkowej. Ponownie radni opozycji i Wspólnego Bytomia skutecznie zablokowali możliwość pozyskania kilku milionów złotych na wymianę misy basenu i systemu filtrów. Tym razem koalicja “ANTYBASENOWA” postanowiła zerwać kworum i opuściła salę obrad. Jest to oczywiście zachowanie skandaliczne, bowiem udział w sesjach i głosowaniach Rady Miejskiej jest podstawowym i głównym obowiązkiem radnych. Postaramy się w odpowiedni sposób nagłośnić tą postawę. Być może w zbliżających się wyborach bytomianie wybiorą na swoich reprezentantów ludzi, którzy będą robić to do czego zostali wybrani, czyli reprezentować mieszkańców. Mając możliwość głosowania “za”, “przeciw” i wstrzymania się od głosu, radni mają możliwość wyrażenia swojego stosunku do danego projektu. Uciekanie z sali obrad jest jawną obstrukcją w naprawianiu tego miasta. W przypadku pływalni – remontu nieremontowanego od lat 30-tych ubiegłego wieku obiektu.
Michał Bieda

Źródło: bytomski.pl/viewtopic.php?t=2755